Bliższa ciału koszula - parę słów o damskiej bieliźnie

Ekranizacje powieści Jane Austen nie dają zbyt wiele okazji, by przyjrzeć się, co damy nosiły pod sukniami. Nawet jeżeli widzimy bohaterki w zaciszu sypialni, mają zazwyczaj na sobie podomki lub koszule nocne, a do tego otulone są szalami - chłodne mury XIX-wiecznych domostw najwyraźniej nie sprzyjały temu, by chodzić w samej bieliźnie, nawet jeżeli więcej zakrywała niż odkrywała.

Tym, co najbardziej kojarzy się z modą sprzed dwóch stuleci jest gorset. W epoce Regencji przybrał on inną formę niż jego XVIII-wieczny poprzednik i wiktoriański następca, gdy ideałem była figura z nienaturalnie wąską talią. W początkach XIX wieku kobiety mogły cieszyć się całkiem komfortową odmianą gorsetu, którego postać jest zaskakująco bliska współczesnej bieliźnie.

Zadaniem gorsetu (ang. corset lub stays) noszonego przez Jane i współczesne jej kobiety było przede wszystkim podniesienie i podkreślenie biustu. Cel ten spełniał w zupełności półgorset, kończący się pod piersiami. Damy, które oprócz tego potrzebowały delikatnego wysmuklenia talii oraz skorygowania postawy mogły wybrać bardziej tradycyjny, długi model. Gorsety często posiadały bryklę (ang. busk), fiszbinowe usztywnienie w przedniej części, które rozdzielało piersi oraz wymuszało utrzymanie prostej sylwetki.

Zwykły, długi gorset, sznurowany pojedynczą tasiemką (współczesna rekonstrukcja, Dixie DIY) półgorset (współczesna rekonstrukcja, Music, Corsets, and Star Wars)

Niektórzy mężczyźni dawali ukochanym własnoręcznie wycinane lub grawerowane brykle jako dowód swojego uczucia:

Gorsety były sznurowane z przodu lub z tyłu przy użyciu pojedynczej tasiemki (sznurowanie na krzyż wprowadzono po 1820 roku). Nie wszystkie kobiety je nosiły, niektóre ograniczały się do koszuli usztywnionej fiszbinami lub z tasiemką biegnącą pod biustem. Wszystko zależało od osobistych preferencji oraz zasobów finansowych.

Gorsety w ekranizacjach
Opactwo Northanger 2007 Jane Austen Żałuje Mansfield Park, 1999 - gorset
bez ramiączek, z zapięciem zamiast sznurowania
- niezbyt zgodny z epoką

Pod gorset zakładano chemise - luźną koszulę sięgającą za kolana. Chroniła ona przed otarciami oraz wchłaniała pot i pozwalała dłużej utrzymać gorset i suknię w czystości. Oprócz tego powstrzymywała cienki materiał sukni od wplątywania się między nogi, nadając całej sylwetce odpowiedni kształt. Rzadko była ozdobna - charakteryzowała się prostym krojem oraz brakiem dekoracyjnych szwów czy wykończeń.

chemise (współczesna rekonstrukcja,
Dixie DIY)

Następnym elementem zakładanym na chemise i gorset była halka. Podobnie jak chemise miała za zadanie nadać sylwetce pożądany kształt, jednak w przeciwieństwie do koszuli pokazanie jej osobom postronnym nie uchodziło za nieprzyzwoite. Wręcz odwrotnie, dzięki niej kobieta mogła unieść suknię, chroniąc ją przed pobrudzeniem, nie pokazując przy tym nóg. Z tego względu halki często były ozdobne, wykończone haftem lub falbanką. Tak jak suknie, halki zaczynały się pod linią biustu i miały doszyte ramiączka lub stanik.

współczesna rekonstrukcja,
Diary of a Mantua Maker

Najbardziej znane sceny z ekranizacji, w których mamy okazję rzucić okiem na halki, pochodzą z serialu BBC Duma i Uprzedzenie. W pierwszej widzimy ubłoconą podczas spaceru halkę Lizzy, w drugiej - przygotowującą się do balu Lydię, która biega w samej halce po domu i wpada na pana Collinsa.

Na początku XIX wieku opcjonalną i raczej ryzykowną bielizną były majtki - czy może raczej należałoby użyć określenia "reformy", ponieważ w niczym nie przypomniały dzisiejszej bielizny. Pierwsze pojawiły się ok. 1806 roku, a ich głównym zadaniem była ochrona przed zimnem, czego nie zapewniały lekkie suknie i halki. Inspiracją były ciepłe i praktyczne męskie pantalony, jednak to pochodzenie sprawiło, że przez długi czas były uznawane za bieliznę nieodpowiednią dla dam. Dopiero wiele lat później, gdy w modę weszły suknie na krynolinie, konieczne stało się zakrycie intymnych części ciała.

Reformy składały się z dwóch nogawek sięgających kolan lub dłuższych, połączonych tylko w pasie - w kroku były otwarte, co pozwalało na załatwianie potrzeb fizjologicznych bez konieczności zdejmowania zbyt wielu warstw ubrania.

Ostatnim elementem były pończochy. Na co dzień noszono bawełniane lub wełniane, jednak na specjalne okazje, takie jak bale, konieczne były pończochy jedwabne. Ceny zwykłych wynosiły od 2 szylingów 6 pensów do 4 szylingów 3 pensy, jednak za jedwabne trzeba było zapłacić aż 12 szylingów (dla porównania - materiał bawełniany wystarczający na uszycie jednej sukienki kosztował 6 szylingów). Pończochy były tkane ręcznie lub przy użyciu specjalnej ramki przez chałupników rozsianych po całym kraju, którzy wyrabiali od 6 do 10 par tygodniowo.

Pończochy - najczęściej białe, gładkie lub haftowane - sięgały do uda, a podtrzymywała je podwiązka umieszczona nad lub pod kolanem - jak było wygodniej. Podwiązki często ozdabiano kolorowym haftem. Niektóre damy, próbując szokować otoczenie, nosiły jasnoróżowe pończochy, które pod sukniami wyglądały jak gołe ciało.

W adaptacjach pończochę - w kolorze czerwonym - pokazała nam (oraz dwóm oficerom) Lydia Bennet:

Na podstawie

Gorsety, halki i chemise - DIY

Gra typu ubieranka - wszystkie warstwy ubrania XIX-wiecznej damy:
Regency Dress Up Doll

Słowa kluczowe: 

Komentarze

Dodaj komentarz